No więc plan na dzień dzisiejszy już miałam :lol: I to z samego rana. Tak więc zaraz po śniadaniu wzięłyśmy się za „pracę” w kuchni. Asystował nam przez jakiś czas 19-miesięczny brat Amelki – Ignaś, co powodowało pewne spięcia, przeszkody, ale i ubaw po pachy. Na szczęście ciasto kruche zagniata się szybko. Najgorsze jednak było czekanie, kiedy ciasto się schłodzi w lodówce. Ciągle słyszałam: "no, mami, kiedy?" Długo jeszcze? Odpowiedziałam: „pół godziny”, Amelka na to: "ojej, to wieczność ;-)”
Więc wyjęłam ciasto i mówię: „dobrze, może się uda z takiego nieschłodzonego”. Ciasto podzieliłam na trzy mniejsze kule, te z kolei rozpłaszczałam ręką i wałkowałam placki, z których różnymi foremkami, wybranymi przez Amelkę, wykrawałyśmy wspólnie kształty gruszki, ptaszka, księżyca, gwiazdki, kwiatka itd… Ignaś w dalszej pracy nam już nie pomagał (zaopiekowała się nim Jego prababcia), bo w innym wypadku chyba byśmy do wieczora ciasteczek nie ukończyły :-) :-) :-), a tak to poszło całkiem sprawnie. Nie obyło się jednak bez małej wpadki… Amelka miała pilnować ciasteczek patrząc przez szybę piekarnika, czy już się zarumieniły, a ja w tym czasie kolejną partię surowych ciasteczek przekładałam na blachę do pieczenia. Jednak mój mały łasuch zajął się jedzeniem tych, które już zostały wyjęte z pieca i na talerzu stygły. No i nim się obejrzałam i zorientowałam ciasteczka, które się piekły zrobiły się mocno brązowe, niemal czarne, więc niestety wylądowały ostatecznie w koszu :cry: Gdyby nie ten fakt wyszło by nam ponad 80 ciasteczek, może nawet bliżej 90. Dokładnie nie liczyłam, w każdym razie ponad 50 ocalało (ponad 30 się spaliło) choć już kilkanaście nie doczekało się posypania pudrem czy ozdobienia pisakami cukrowymi przez Amelkę, ponieważ wylądowały w naszych brzuchach :-D
To było wspaniałe wspólne pieczenie. Frajda dla córeczki, dla mnie także radość, efekt jest wielce zadowalający. Ciasteczka są pyszne, kruche, z nutą zapachu i smaku waniliowego, rozpływają się w ustach i jeszcze szybciej znikają z talerzy :lol: Nie wiem, czy zostanie coś do jutrzejszej porannej kawy czy herbaty. Są tak wciągające i tak znakomite, że nie sposób się im oprzeć. Nim zostały poddane dekorowaniu lub obsypaniu pudrem, to już w magiczny sposób znikały. Spora część zniknęła tuż po upieczeniu, kolejna w trakcie dekoracji. Dotyczy to też posypek cukrowych, którymi dekorowały moje dzieci. Normalnie magia :-D
Naprawdę polecam wykonanie kruchych ciasteczek, robi się szybko i jeszcze szybciej zjada. Jednak może Wam uda się włożyć do szklanego słoika czy metalowego pudełka i zachować do następnego dnia??? Będzie okazja potrenować silną wolę ;-)
Przepis
Składniki:
250 gram masła ew. margaryny (ja użyłam masła osełki)
450 gram mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, ja dałam bo ciasteczka są bardziej pulchne)
150 gram cukru najlepiej drobnego do wypieków (ja dałam 100 gram cukru i 50 gram cukru waniliowego własnej roboty; można dodać ok.150 gram cukru i opakowanie cukru wanilinowego, choć dostępny jest też w sprzedaży cukier z prawdziwą wanilią np. marki Kotanyi)
1 jajko
250 gram masła ew. margaryny (ja użyłam masła osełki)
450 gram mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, ja dałam bo ciasteczka są bardziej pulchne)
150 gram cukru najlepiej drobnego do wypieków (ja dałam 100 gram cukru i 50 gram cukru waniliowego własnej roboty; można dodać ok.150 gram cukru i opakowanie cukru wanilinowego, choć dostępny jest też w sprzedaży cukier z prawdziwą wanilią np. marki Kotanyi)
1 jajko
Wykonanie:
Do wyrobienia ciasta można użyć robota kuchennego. Wówczas składniki wkładamy według podanej kolejności i miksujemy do połączenia składników, przekładamy do miski lub na blat kuchenny i formujemy kulę, którą należy schłodzić około 30 min. w lodówce. Jest to dobry sposób, bo ciasto nie ogrzewa się niepotrzebnie od ciepła naszych rąk. Jeśli wygniatamy ręcznie wówczas najlepiej zrobić to na stolnicy/blacie kuchennym czy w misce. Wtedy najpierw siekamy nożem mąkę z proszkiem do pieczenia i z masłem, kolejno dodając oba cukry i całe jajko. Szybko zagnieść ciasto kruche, tylko do połączenia składników.
Po schłodzeniu ciasto podzielić np. na 3 mniejsze kule, każdą spłaszczyć dłonią, rozwałkować placki i wykrawać foremkami ciasteczka. Pozostałe po wycięciu skrawki ciasta dokładać do kolejnej kuli i znowu wałkować placek i wykrawać różne kształty za pomocą foremek. Czynności powtarzać dotąd aż wykorzystamy całe ciasto.
Układać na blachy piekarnika uprzednio wyłożone pergaminem. Piec w temp 170- 180 stopni, góra- dół, na lekko złoty kolor, aż do zarumienienia. Czas zależny jest od piekarnika. Mnie zwykle pierwsza partia ciasteczek zajmuje koło 10-12 min, kolejna już dużo szybciej.
Ilość ciasteczek uzależniona jest od użytych foremek. Jednak przeciętnie powinno wyjść koło 60-70 ciasteczek.
Wystudzone ciasteczka obsypać cukrem pudrem lub polukrować. Można też udekorować kolorowymi cukrowymi pisakami i posypać dowolnymi cukrowymi ozdobami.
Do wyrobienia ciasta można użyć robota kuchennego. Wówczas składniki wkładamy według podanej kolejności i miksujemy do połączenia składników, przekładamy do miski lub na blat kuchenny i formujemy kulę, którą należy schłodzić około 30 min. w lodówce. Jest to dobry sposób, bo ciasto nie ogrzewa się niepotrzebnie od ciepła naszych rąk. Jeśli wygniatamy ręcznie wówczas najlepiej zrobić to na stolnicy/blacie kuchennym czy w misce. Wtedy najpierw siekamy nożem mąkę z proszkiem do pieczenia i z masłem, kolejno dodając oba cukry i całe jajko. Szybko zagnieść ciasto kruche, tylko do połączenia składników.
Po schłodzeniu ciasto podzielić np. na 3 mniejsze kule, każdą spłaszczyć dłonią, rozwałkować placki i wykrawać foremkami ciasteczka. Pozostałe po wycięciu skrawki ciasta dokładać do kolejnej kuli i znowu wałkować placek i wykrawać różne kształty za pomocą foremek. Czynności powtarzać dotąd aż wykorzystamy całe ciasto.
Układać na blachy piekarnika uprzednio wyłożone pergaminem. Piec w temp 170- 180 stopni, góra- dół, na lekko złoty kolor, aż do zarumienienia. Czas zależny jest od piekarnika. Mnie zwykle pierwsza partia ciasteczek zajmuje koło 10-12 min, kolejna już dużo szybciej.
Ilość ciasteczek uzależniona jest od użytych foremek. Jednak przeciętnie powinno wyjść koło 60-70 ciasteczek.
Wystudzone ciasteczka obsypać cukrem pudrem lub polukrować. Można też udekorować kolorowymi cukrowymi pisakami i posypać dowolnymi cukrowymi ozdobami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz