poniedziałek, 8 stycznia 2018

Kompot wieloowocowy z rabarbarem na czele

Bardzo lubię kompoty owocowe. Latem podaję schłodzone, na zasadzie lemoniady, z kostkami lodu, a zimą letnie lub jeszcze ciepłe.
Latem zamrażam wiele owoców, które jesienią i zimą służą mi właśnie do kompotów, ale także do ciast czy innych deserów.
Dziś kompot wieloowocowy z rabarbarem na czele. W zamrażarce znalazłam paczkę truskawek (choć już świeże truskawki są dostępne, jednak jeszcze drogie), którą postanowiłam wykorzystać właśnie do kompotu. Dodałam także 3 jabłka, 10 łodyg rabarbaru oraz 2 goździki, laskę wanilii oraz cukier do smaku. Kompot wyszedł pyszny, lekko kwaskowaty (tak jak lubię), orzeźwiający i cudownie pachnący. Idealny! I choć spontanicznie skomponowałam składniki, to jednak wybór był bardzo trafny i doskonały.
Nie jestem wielką miłośniczką czy fanką rabarbaru, jednak kiedy pojawia się już w sprzedaży zawsze kupuję, by zrobić kompot oraz jakiś deser. Taka coroczna tradycja rabarbarowa ;-)
Rabarbar, zwany także rzewieniem, to rodzaj roślin z rodziny Polygonaceae. Obejmuje około 20 gatunków rdestowatych, z czego najpopularniejszym jest rabarbar ogrodowy wykorzystywany w kuchni do wielu potraw, napojów, soków, deserów itp. oraz rzewień lekarski (do celów leczniczych; działanie antyrakowe, przeczyszczające, antyoksydacyjne) czy rabarbar dłoniasty.
Rabarbar to cenne źródło witamin A, C i E, a także potasu, błonnika, kwasu foliowego. Rzewień dostarcza dużo potasu, żelaza, sodu, magnezu, fosforu, beta-karotenu. Jest niskokaloryczny, polecany osobom na diecie. Choć spożycie w nadmiarze nie jest wskazane, a wręcz może szkodzić z uwagi na dużą ilość szkodliwego kwasu szczawiowego. Jednak tylko, gdy mowa o spożywaniu głównie w surowej postaci. Po obróbce termicznej wspomniane kwasy ulegają rozpadowi. Rabarbaru nie powinny spożywać osoby borykające się z problemami nerek czy reumatyzmem.
Rabarbar jest uznawany i klasyfikowany jako warzywo. Wyjątkiem są Stany Zjednoczone, gdzie traktowany jest jako owoc. W kuchni zastosowanie mają łodygi. Ich cechą charakterystyczną jest cierpki i kwaśny smak. Łodygi są koloru zielonego, różowego i czerwonego. Im czerwieńszy rabarbar, tym słodszy smak, stąd pojawiły się wątpliwości, czy to owoc czy warzywo  ;-) Rabarbar ogrodowy w Polsce znany jest od XVIII wieku. W Europie pojawił się w XVI wieku dzięki Marco Polo, jednak pochodzi on z Azji Środkowej i południowej Syberii.
W moim domu rodzinnym nie piekło się ciast z udziałem rabarbaru, jednak kompot rabarbarowy gotowany był zawsze. Jest to moje wspomnienie z dzieciństwa i już na zawsze kompot z rabarbaru będzie mi się kojarzył z moją babcią, która niegdyś w przydomowym ogródku uprawiała rabarbar. Dziś, choć ogródek przydomowy moja ukochana i już „wiekowa” babcia nadal posiada, to rabarbaru w nim nie znajdę, jednak co roku o tej porze kupuję go na targu, by zagościł w mojej kuchni, a potem na stole. Zwykle gotuje kompot z samego rabarbaru lub ewentualnie z udziałem truskawek, tym razem wzbogaciłam jego smak dodatkowo o jabłka, goździki i laskę wanilii. I to był strzał w dziesiątkę!:) Myślę, że w takim wydaniu przyrządzę kompot nie raz. Choć polecam także kompot malinowo-rabarbarowy, który podbił swoją prostotą moje serce, a aromatem i zapachem kubki smakowe :-D
Kompot wieloowocowy z rabarbarem na czele wybornie smakował z ciastem na maślance z rabarbarem i kruszonką. Szklaneczka kompotu do ciasta to był wspaniały duet :-D

Przepis

Składniki (na duży gar kompotu :lol: ):10 łodyg rabarbaru
3 jabłka
1 kg truskawek
2 goździki
1 laska wanilii
2,5-3 litry wody
Cukier (ja dałam 5 łyżek, bo lubię kwaskowaty, jednak kompot można zawsze dosłodzić według smaku)
Wykonanie:Rabarbar umyć, obrać (jeśli mamy z własnego ogródka nie musimy obierać) i pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do garnka. Dodać obrane i pokrojone na cząstki jabłka. Dodać wodę, cukier, laskę wanilii i goździki. Zagotować i dopiero wrzucić mrożone lub świeże truskawki. Można jeszcze około 5 minut pogotować, ale nie jest to konieczne. Truskawki niezależnie czy są mrożone czy świeże, oddadzą swój smak i aromat, a przy tym zmiękną, nie ma więc konieczności ich gotowania. Kompot zostawić do wystudzenia. Kolejno przecedzić przez sito (albo i nie, jeśli ktoś lubi razem z owocami). Kompot schłodzić jeszcze w lodówce.
Uwaga!
Do kompotu można wykorzystać inne zamrożone owoce, np. maliny, jagody, porzeczki czy jeżyny itd.
Kompot można posłodzić brązowym cukrem, miodem, stewią, ksylitolem itp.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz