Niegdyś mięso z perliczki podawane było na dworskich przyjęciach, stanowiło prawdziwy rarytas.
Mięso z perliczki jest niezwykle zdrowe i cenne w składniki mineralne, takie jak: magnez, potas, żelazo, zawiera także witaminy B1, B2, E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Perliczka ma w sobie ogromną wartość wysokogatunkowego białka, z uwagi na niską kaloryczność, jest mięsem dietetycznym, przez co zalecana jest osobom z cukrzycą oraz wszystkim tym, którzy są na diecie wysokobiałkowej/niskotłuszczowej. Z perliczki można czerpać zdrowie i witalną siłę. Zawiera pokaźną ilość dobroczynnego kolagenu, idealna więc dla osób dbających o kondycję stawów i kości.
Perliczka, mając duże walory odżywcze i smakowe, w dalszym ciągu zajmuje honorowe miejsce wśród dzikiego drobiu, stanowiąc szlachetną odmianę. Dzięki temu, że mięso perliczki ma ciemną barwę, a smak i aromat z niej wydobyty jest wykwintny, to upodabnia perliczkę bardziej w kierunku dziczyzny niż drobiu hodowlanego. Perliczka, mając zapewnione specjalne warunki hodowlane, w dalszej perspektywie kulinarnej odwdzięcza się delikatnym mięsem, wspaniałym smakiem i aromatem. Można by rzecz, że jest klejnotem podanym na talerzu ;-)
W przeciwieństwie do innych „dzikich” mięs, perliczka jest łatwa w przygotowaniu, z łatwością poddaje się marynatom, gotowaniu, czy pieczeniu, nie jest mięsem „wymagającym” dlatego też osoby początkujące kulinarnie nie muszą obawiać się żadnych trudności.
Warto zatem znaleźć sposoby na jej przyrządzanie, aby cieszyć się niecodziennym smakiem, aromatem i walorami odżywczymi, zdrowotnymi.
Rosół z perliczki, to pierwsza z odsłon tego mięsa. Serdecznie polecam.
Przepis
Składniki:1 perliczka bez podrobów (moja ważyła 1,2kg)
włoszczyzna:
3 duże marchewki (lub 5 mniejszych)
3 małe pietruszki (lub 1 duża)
Pół małego selera korzeniowego
Kawałek pora
Przyprawy: sól 2 łyżeczki, łyżeczka pieprzu w ziarnach, 4 kuleczki ziela angielskiego, domowa vegeta (według uznania); liścia laurowego do rosołu nie dodaję
włoszczyzna:
3 duże marchewki (lub 5 mniejszych)
3 małe pietruszki (lub 1 duża)
Pół małego selera korzeniowego
Kawałek pora
Przyprawy: sól 2 łyżeczki, łyżeczka pieprzu w ziarnach, 4 kuleczki ziela angielskiego, domowa vegeta (według uznania); liścia laurowego do rosołu nie dodaję
Do podania: makaron, natka z pietruszki, koperek
Wykonanie:Perliczkę dokładnie umyć i oczyścić pod bieżącą wodą, pokroić na mniejsze kawałki. Perliczkę włożyć do 5-6 litrowego garnka, zalać wodą, tak by przykryła mięso (wody wlałam około 3 litrów), postawić na średnim ogniu, nie zakrywać garnka. Gotować, aż zawrzeje, w międzyczasie zbierać łyżką cedzakową szumowiny. Wiem, że niektórzy tego nie robią, twierdząc, że po pierwsze to tylko ścięte białko, a po drugie osad i tak opadnie na dno. Jednak ja zbieram zawsze szumowiny, tak się nauczyłam od mojej Babci. Po usunięciu szumowin, dodać ziarna pieprzu, sól, vegetę, przykryć pokrywką na ¾ powierzchni garnka, zmniejszyć ogień pod garnkiem do minimum, rosół nie może się gotować, czy wrzeć, jedynie musi delikatnie pyrkać, „mrugać”. Po około godzinie dodać obraną włoszczyznę i opaloną (czarną) cebulę (w tym celu musimy mieć stalową patelnie, bo teflonowa się nie nadaje). W czasie gotowania rosołu nie mieszamy w garnku! Rosół gotuję zwykle kilka godzin (4-5 h na pewno), nie patrząc na zegarek. Wyznaję zasadę, że im dłużej się gotuje, tym jest smaczniejszy. Oczywiście musimy zachować umiar, by większość płynu nam nie wyparowała :lol: Nigdy w trakcie nie dolewam wody! Pod koniec gotowania rosół próbuję i ewentualnie doprawiam solą i pieprzem. Z uwagi na to, że mój rosół zawiera sporą ilość włoszczyzny, niekiedy wykorzystuję ją do zrobienia sałatki jarzynowej. Wyrzucam tylko por i cebulę. Mięso na ogół po wystudzeniu obieram z kości i mielę, a potem wykorzystuję jako farsz do pierogów, naleśników, pasztecików czy krokietów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz