Dziś sama często robię lodowiec, ale przeważnie w okresie wiosny i lata, kiedy dostępne są świeże owoce. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ciasto zrobić zimą z mrożonymi owocami. Jednak jakoś się tak u mnie utarło, że jest to ciasto letnie. I właśnie wtedy smakuje najlepiej.
Wbrew pozorom nie jest to ciasto lodowe; są to dwie warstwy biszkoptów, pysznego kremu, na ogół kremu „karpatkowego”, czyli kremu budyniowego, galaretki i owoców - mnóstwa sezonowych owoców!!!
Ciasto wyjątkowe w okresie letnim, szczególnie truskawkowym. Jest bardzo orzeźwiające i stąd jego nazwa :-) Do ciasta można jednak użyć także malin, jeżyn, porzeczek, wiśni itd.
Ja swój lodowiec zrobiłam z truskawkami, bo choć już to niemal koniec sezonu na te owoce, to jeszcze można je kupić. Niebawem jednak trzeba będzie pocieszyć się innymi owocami lub ewentualnie wykorzystywać zamrożone zapasy truskawek.
Przepis jest dość wiekowy, staromodny (choć moja wersja jest zmodyfikowana ;-) , być może nawet ulepszona :-D ). Do tej pory ciasto jest przygotowywane w wielu domach . Chyba dlatego, że jest po prostu pyszne i łatwe do wykonania.
Moja mama ciasto lodowiec robiła z budyniowym kremem, z dodatkiem kakao, a niekiedy dodawała kieliszeczek spirytusu ;-) Ja krem budyniowy dzielę na dwie porcje, jedna pozostaje bez dodatków, do drugiej porcji dokładam kakao i dolewam nieco likieru amaretto, choć można dodać także kieliszek spirytusu (jednak wtedy alkohol będzie bardziej wyczuwalny). Oczywiście jeśli ciasto przygotowujemy dla dzieci, lub sami nie tolerujemy, czy nie możemy spożywać nawet niewielkiej ilości alkoholu, wówczas składnik ten pomijamy.
Jeśli nie jedliście nigdy ciasta lodowiec, możecie tylko żałować, że tyle lat straciliście :-) :-) :-) Jednak jak powiada przysłowie: „lepiej późno niż wcale”, więc namawiam WAS do zrobienia tego pysznego ciasta. Cały sezon owocowy przed Wami, więc będzie na pewno orzeźwiająco i pysznie!
Przepis
Składniki:1,5 paczki biszkoptów
2 galaretki owocowe (ja użyłam z owoców leśnych i truskawkowej)
2 galaretki owocowe (ja użyłam z owoców leśnych i truskawkowej)
Krem:Opakowanie dużego budyniu waniliowego lub śmietankowego ( ja dałam duży, taki na 0,75 l mleka)
5 żółtek
1 łyżka pszennej mąki
2 szklanki mleka
¾ szklanki drobnego cukru do wypieków plus 2 łyżki cukru waniliowego
2-3 łyżki kakao
Opcjonalnie kieliszek likieru amaretto (lub spirytusu)
1,5 kostki masła (300 gram łącznie); o temp. pokojowej
5 żółtek
1 łyżka pszennej mąki
2 szklanki mleka
¾ szklanki drobnego cukru do wypieków plus 2 łyżki cukru waniliowego
2-3 łyżki kakao
Opcjonalnie kieliszek likieru amaretto (lub spirytusu)
1,5 kostki masła (300 gram łącznie); o temp. pokojowej
Uwaga!Krem możemy przyrządzić tylko na bazie samego budyniu, 1 dużego opakowania lub dwóch mniejszych (wystarczy go tylko ugotować w mniejszej ilości mleka, mniej-więcej mleko należy zmniejszyć o połowę, możemy także użyć kremu karpatkowego do gotowania i przygotować krem zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Dowolne owoce, u mnie truskawki
Wykonanie:Galaretki rozpuścić w wodzie, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Przygotować okrągłą tortownicę (najlepiej 22 cm). Dno wyłożyć pergaminem. Jedna rozpuszczona galaretka posłuży nam do nasączania biszkoptów. Maczać biszkopty w galaretce i szczelnie ułożyć na dnie tortownicy.
Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać łyżkę mąki pszennej, budyń i szklankę mleka. Dokładnie wymieszać do połączenia składników. Drugą szklankę mleka zagotować. Do gotującego mleka wlać naszą budyniową masę, ugotować budyń, ciągle mieszając i uważając, aby nie przypalić kremu. Gorący, ugotowany budyń nakryć folią do żywności, aby nie zrobiła się na wierzchu skorupa. Pozostawić do ostygnięcia.
Masło (musi być w temperaturze pokojowej) utrzeć na puszystą masę, dodawać stopniowo chłodny budyń. Utrzeć całość na puszysty krem. Podzielić na dwie równe części. Jedną pozostawić bez zmian, do drugiej dodać kakao i ewentualnie kieliszek amaretto czy spirytusu.
Na wyłożone w tortownicy biszkopty wylać jasny krem. Nałożyć kolejną warstwę nasączonych w galaretce biszkoptów. Wyłożyć ciemny krem. Na krem ułożyć owoce, użyłam truskawek. Ja lubię dużo, więc szczelnie układam na całej powierzchni tortownicy.
Ciasto wstawić do lodówki do schłodzenia. Drugą tężejąca galaretką (dałam truskawkową) wylać na ułożone owoce. Ciasto pozostawić do schłodzenia w lodówce przez całą noc.
Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać łyżkę mąki pszennej, budyń i szklankę mleka. Dokładnie wymieszać do połączenia składników. Drugą szklankę mleka zagotować. Do gotującego mleka wlać naszą budyniową masę, ugotować budyń, ciągle mieszając i uważając, aby nie przypalić kremu. Gorący, ugotowany budyń nakryć folią do żywności, aby nie zrobiła się na wierzchu skorupa. Pozostawić do ostygnięcia.
Masło (musi być w temperaturze pokojowej) utrzeć na puszystą masę, dodawać stopniowo chłodny budyń. Utrzeć całość na puszysty krem. Podzielić na dwie równe części. Jedną pozostawić bez zmian, do drugiej dodać kakao i ewentualnie kieliszek amaretto czy spirytusu.
Na wyłożone w tortownicy biszkopty wylać jasny krem. Nałożyć kolejną warstwę nasączonych w galaretce biszkoptów. Wyłożyć ciemny krem. Na krem ułożyć owoce, użyłam truskawek. Ja lubię dużo, więc szczelnie układam na całej powierzchni tortownicy.
Ciasto wstawić do lodówki do schłodzenia. Drugą tężejąca galaretką (dałam truskawkową) wylać na ułożone owoce. Ciasto pozostawić do schłodzenia w lodówce przez całą noc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz